QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
SPOTKANIA BIZNESOWE
Szukaj 

O NAS

OFERTA

NEWSLETTER

SPOTKANIA

KONTAKT


Partnerzy:
Wrocław
BCC
WCL DFG
DIG
Dolnośląska
Izba
Gospodarcza
stowarzyszenie
Stowarzyszenie
Przewoźników
Drogowych
Ślęza MRN

Rolnicy mogą skutecznie uchronić się przed wszczętą egzekucją. Eksperci podpowiadają, jak wybrnąć z długów

wykres


Czas pandemii nie był łatwy dla rolników. Szacuje się, że tylko części zadłużonych osób udało się spłacić długi. Reszta wpadła w jeszcze głębsze tarapaty. Do tego widać, że dłużnicy zazwyczaj zgłaszają się po pomoc niemal w ostatniej chwili, czyli tuż przed licytacją majątku. Ale nawet wtedy nie jest jeszcze za późno. Rozwiązań jest kilka. Jeżeli rolnik wybierze upadłość, straci dobytek. Korzystniejsza jest więc restrukturyzacja, która pozwala zatrzymać gospodarstwo. Daje też ochronę przed wierzycielami oraz komornikiem. Z kolei najtańszym rozwiązaniem jest uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne.


Jak zapewnia radca prawny Łukasz Goszczyński, każdy rolnik ma prawo ogłosić upadłość. Ten, kto nie prowadzi działalności gospodarczej lub zawodowej, może to zrobić jako osoba fizyczna. Korzysta wtedy ze szczególnej zdolności upadłościowej przysługującej konsumentom. Uzyskuje oddłużenie i uwalnia się do ciężarów zobowiązań. Ma też szansę skorzystać z instytucji likwidacji. W ramach tej procedury niewypłacalny rolnik znajduje kupca gospodarstwa, który nabywa je bez obciążeń. Może nim być nawet osoba z rodziny.


– Z gospodarstwem, które nie jest przedsiębiorstwem, mamy do czynienia, gdy nie figuruje w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. W pewnych przypadkach, mimo braku wpisu do CEDIG, który ma znaczenie deklaracyjne, osoba fizyczna prowadząca gospodarstwo rolne może być jednak uznana za przedsiębiorcę. Wówczas będzie posiadała ogólną zdolność upadłościową, czyli inną niż zarezerwowana dla konsumentów – mówi Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.


Zdaniem prawników, w przypadku prowadzenia działalności na większą skalę rolnik powinien być uznany za przedsiębiorcę. Jednak nie jest to korzystne dla niego, albowiem otwiera to możliwość złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez wierzyciela. Natomiast bez względu na charakter gospodarstwa dłużnik ma prawo do skorzystania z innej procedury oddłużeniowej, jaką jest restrukturyzacja. W tym przypadku zarówno osobę fizyczną, jak i przedsiębiorcę obejmują te same instrumenty prawne.


– W sytuacji zadłużenia rolnik nieprowadzący działalności gospodarczej może skorzystać z procedury restrukturyzacyjnej. Ma taką zdolność, choć nie jest przedsiębiorcą. To z kolei przede wszystkim pozwala na uniknięcie upadłości, czyli utraty gospodarstwa. Jednak do skutecznego oddłużenia konieczna jest pomoc doradcy restrukturyzacyjnego, do którego należy podjęcie właściwych działań prawnych i zabezpieczenie interesu takiego rolnika – zaznacza mec. Parol.


I tutaj pada zasadnicze pytanie, czy to jest kosztowne. Eksperci przekonują, że niekoniecznie. Obecnie rolnik ma możliwość skorzystania z uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, które jest dużo tańsze niż pozostałe procedury. Najpoważniejszym wydatkiem pozostaje wynagrodzenie doradcy. Ale według specjalistów, nie są to jednak koszty, których dłużnik nie mógłby unieść.


– Z chwilą otwarcia uproszczonego postępowania rolnik uzyskuje ochronę przed wierzycielami i nie spłaca wierzytelności objętych układem, a więc praktycznie wszystkich. Zaoszczędzone w ten sposób środki jest w stanie przeznaczyć na przeprowadzenie restrukturyzacji i uratowanie swojego gospodarstwa. Każde postępowanie jest inne, tym samym nie da się precyzyjnie przedstawić jego kosztów. Moje doświadczenia pokazują, iż oscyluje to w przedziale od 15 do kilkudziesięciu tys. złotych. Uzależnione jest to od liczby wierzycieli i struktury wierzytelności – informuje Adrian Parol.


Najczęściej do prawników zgłaszają się rolnicy, którzy mają już rozwiązane umowy kredytowe lub leasingowe. Ciążą na nich pozwy w sądach o zapłatę i prawomocne nakazy płatności. Zazwyczaj przychodzą po pomoc już niemal w ostatniej chwili, tj. z wyznaczonym terminem licytacji w sądzie. Jak przekonuje mec. Goszczyński, nawet wypowiedziane umowy istotne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, prowadzone postępowania sądowe czy też egzekucyjne nie są przeszkodą do skorzystania z możliwości, które daje prawo restrukturyzacyjne.


– Otwarcie postępowania restukturyzacyjnego skutkuje uzyskaniem ochrony przed wierzycielami i ich agresywnymi działaniami. W takiej sytuacji komornik nie może prowadzić egzekucji w stosunku do rolnika, w szczególności – licytacji gospodarstwa rolnego i maszyn. Prowadzone postępowania ulegają zawieszeniu. Nie można też wszcząć nowych – wyjaśnia doradca restukturyzacyjny Parol.


Doradca rozmawia z wierzycielami i przekonuje ich do przyjęcia układu. Ponadto rolnik uzyskuje przy jego wsparciu możliwość przeprowadzenia restrukturyzacji nie tylko zadłużenia, ale również aktywów, np. nieruchomości. Może je zbyć na korzystniejszych warunkach niż przy sprzedaży wymuszonej, wprowadzonej w trybie egzekucji komorniczej lub upadłości.


– Po wprowadzeniu uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego rolnicy uzyskali nowy instrument prawny umożliwiający oddłużenie bez konieczności poddawania się na początkowym etapie procedurom wymagającym udziału sądu restrukturyzacyjnego. Obecnie rolnik może szybko uchronić gospodarstwo rolne i posiadane maszyny przed licytacją komorniczą. To ma znaczenie nie tylko w sensie materialnym. Zazwyczaj chodzi przecież o uratowanie tzw. ojcowizny – podkreśla Łukasz Goszczyński.


Jednak nie wszystko jest takie proste. W ocenie Adriana Parola, obowiązujące procedury wymagają zorganizowania wyspecjalizowanych ośrodków, w których rolnik uzyskałby kompleksowe wsparcie specjalistów z zakresu restrukturyzacji. Samodzielnie nie jest on w stanie przejść przez gąszcz przepisów. Czasami nawet nie wie, że może skorzystać z pomocy eksperta dysponującego wiedzą o instrumentach prawnych, których zastosowanie daje szansę na oddłużenie.


– Restrukturyzacja gospodarstwa rolnego może mieć też inne oblicze, które polega na otrzymaniu pomocy publicznej. Jedną z jej form są dopłaty udzielane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do oprocentowania kredytu otrzymanego od banku na sfinansowanie spłaty zadłużenia powstałego w związku z prowadzeniem działalności rolniczej. Kolejna możliwość to pożyczka na sfinansowanie spłaty zadłużenia powstałego w związku z prowadzeniem działalności rolniczej. Udziela jej Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa jako gwarancję zabezpieczającą spłatę kredytu restrukturyzacyjnego – wskazuje mec. Goszczyński.


W celu uzyskania pomocy publicznej od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa konieczne jest opracowanie planu restrukturyzacyjnego, który musi zaakceptować właściwy ze względu na miejsce zamieszkania dłużnika dyrektor wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego. Przepisy ustawy o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwo rolne określają jego zakres. Wymaga on rozległej wiedzy ekonomicznej. Rolnik nie jest w stanie samodzielnie go przygotować.


– W sporządzeniu planu restrukturyzacyjnego może pomóc doradca restrukturyzacyjny, którego z kolei powinien wspierać ekonomista. Należy wskazać źródła finansowania działań restrukturyzacyjnych oraz prognozę efektów ekonomiczno-finansowych ich wdrożenia. Gotowy plan akceptuje dyrektor wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku o restrukturyzację – podsumowuje radca prawny Łukasz Goszczyński.


Źródło: MondayNews

24.06.2021


Tagi: rolnicy, długi, restrukturyzacja