QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
SPOTKANIA BIZNESOWE
Szukaj 

Rządowa tarcza antykryzysowa. Czy rozmiar programu jest wystarczający?

wykres


Rząd przedstawił program ratunkowy („Tarcza antykryzysowa") ukierunkowany na wsparcie gospodarki i przeciwdziałanie skutkom koronawirusa. Całkowita wartość programu została oszacowana na 212 mld zł (ok. 9% PKB), w tym 67 mld zł stanowią faktyczne wydatki sektora finansów publicznych (ok. 3% PKB), 75 mld zł to narzędzia płynnościowe ze strony rządu a 70 mld zł wsparcie płynności przez NBP.


Większość zaprezentowanych działań jest potrzebna i powinna pomóc złagodzić negatywne skutki gospodarczego szoku wywołanego przez epidemię Covid-19. W szczególności działania chroniące pracowników / konsumentów, stanowiące wsparcie dla firm i zapewniające płynność oraz płynne finansowanie zasługują na pozytywną ocenę. Naturalnie rodzą się pytania: czy rozmiar programu jest wystarczający, czy rząd mógłby zrobić więcej? Rządowa "wielka bazooka" wcale nie wygląda na przesadnie duży kaliber, wbrew temu co sugerował prezes NBP podczas prezentacji. W porównaniu z programami ogłoszonymi przez inne kraje europejskie, rozmiar jest raczej umiarkowany (Niemcy, Hiszpania: 15% PKB, Włochy 18%, Francja ok. 20%). Jednak przedstawiciele rządu zadeklarowali, że program będzie powiększany jeśli zaburzenia wywołane wirusem okażą się poważniejsze niż zakładano.


Wśród brakujących elementów moglibyśmy wymienić m.in. brak likwidacji czy choćby zawieszenia podatku bankowego, albo chociaż „zafiksowania" go na ustalonym poziomie - żeby uniknąć karania banków za powiększanie swojego bilansu, gdy zdecydują się stymulować akcję kredytową, korzystając z dodatkowych gwarancji i instrumentu TLTRO zapowiedzianego przez NBP. Innym potencjalnie użytecznym działaniem mogłoby być uwolnienie pieniędzy na firmowych rachunkach split payment VAT – to poprawiłoby płynność firm i pomogło w walce z zatorami płatniczymi.


Nowy fundusz inwestycji publicznych w kwocie 30 mld zł, który ma realizować wydatki na infrastrukturę, szkoły, szpitale, cyfryzację, transformację energetyczną i ochronę środowiska, to spora kwota (równowartość ok. 2/3 łącznych wydatków inwestycyjnych sektora publicznego z 2019 r.), ale wpływ działania tego instrumentu da się odczuć dopiero później, gdy zostaną już zniesione obostrzenia epidemiologiczne w gospodarce. Zamysłem jest, żeby fundusz wypełnił lukę po prawdopodobnym spadku inwestycji prywatnych. Premier Morawiecki zapewniał, że fundusz będzie opierał się na zupełnie nowych środkach a nie pieniądzach przesuniętych z innej kieszeni. Trudno zakładać, że całość wydatków uda się zrealizować w tym roku, ponieważ projekty infrastrukturalne zwykle wymagają czasu. Nie jest też jasne, czy fundusz będzie podlegał pod Stabilizującą Regułę Wydatkową (SRW), czy też będzie z niej wyłączony jak Fundusz Solidarnościowy.


Tak czy inaczej, SRW najprawdopodobniej będzie musiała być czasowo zawieszona (albo przez ogłoszenie stanu nadzwyczajnego albo przez zmianę prawa umożliwiającą taki ruch podczas epidemii koronawirusa). Program pomocowy prowadzić będzie do pogorszenia sytuacji fiskalnej w 2020 r. Bez nowelizacji budżetu się nie obejdzie, ale rząd nie zamierza jej robić przed połową roku, żeby dać sobie czas na lepsze rozeznanie sytuacji gospodarczej (zwłaszcza, że Ministerstwo Finansów wciąż ma dużą poduszkę płynnościową). Jeśli wydatki pójdą w górę o ponad 60 mld zł, we wpływach podatkowych pojawi się niedobór na ok. 30 mld zł wobec planu (przy założeniu szoku dla realnego PKB rzędu -3 pkt. proc.) i nie pojawi się część z planowanych dochodów jednorazowych (np. wpłata opłaty przekształceniowej OFE z uwagi na prawdopodobne przesunięcie zmian, możliwe mniejsze wpływy z aukcji CO2) ), to deficyt w br. mógłby wyraźnie przekroczyć 100 mld zł. Jednakże, przynajmniej część tej luki mogłaby być pokryta ze środków unijnych wyasygnowanych na walkę z epidemią (Coronavirus Response Initiative, w ramach których Polsce przyznano 7,4 mld €). Potrzeby pożyczkowe mogłyby zatem wzrosnąć o ok. 70 mld zł. Zwiększona podaż obligacji prawdopodobnie zostanie zaabsorbowana głównie przez krajowe banki komercyjne. Pomoże w tym (miejmy nadzieję) uruchomienie programu skupu papierów rządowych przez NBP. Pierwsza operacja przeprowadzona ma być już dziś a łączna skala zakupów będzie wg prezesa NBP "wielka" i będzie szybko rosnąć. Adam Glapiński zadeklarował też, że dostarczanie płynności w ramach operacji repo będzie nielimitowane ( „repo przeprowadzimy z każdym bankiem", by miał tyle płynności ile potrzeba).


Źródło: Santander Bank Polska

19.03.2020


Tagi: pakiet antykryzysowy, firmy, przedsiębiorcy


ATAL BUSINESS CENTERS - WROCŁAW

foto

Wrocławski biurowiec Krakowska 35 jest już w ostatniej fazie...

BIK PARK WROCŁAW I

giełda

Najnowsza inwestycja Biura Inwestycji Kapitałowych wchodzi w ostatni etap realizacji...

WROCŁAWSKIE PARKI BIZNESU

giełda

Coraz intensywniejsza rozbudowa miast, potrzeba bezproblemowego...

NIERUCHOMOŚCI - FIRMA DORADCZA

giełda

Na stronie Industrial.pl ­udostępniono pierwszy w Polsce Kalkulator Specjalnych Stref...


giełda

Cushman & Wakefield (NYSE: CWK) jest wiodącą na świecie firmą doradczą świadczącą usługi na rynku nieruchomości...

PLATFORMA ZAKUPOWA - ZOBACZ I SKORZYSTAJ!

giełda

Komfort rodziców, zadowolenie maluchów, a przede wszystkim kształtowanie kultury spożywania rodzinnych...

KINNARPS - MEBLE

giełda

Kinnarps - europejski lider branży meblowej i Collectomate - polski startup technologiczny...

WROCŁAWSKIE CENTRUM LOGISTYCZNE

Wrocławskie Centrum Logistyczne oferuje do wynajęcia powierzchnie magazynowe...


Wrocławskie Centrum Logistyczne wynajmie powierzchnię w biurowcu...

SPOTKANIA BIZNESOWE