QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
FORD
Szukaj 

Jen japoński, czyli bezpieczna przystań dla inwestorów

wykres


„Wojna handlowa” pomiędzy USA i Chinami wspiera japońską walutę. Ale jeśli ten konflikt, pomimo ostatniego zaostrzenia retoryki Stanów Zjednoczonych, zostanie rozwiązany, wtedy jen japoński powinien doświadczyć osłabienia. Dlaczego? To w swojej analizie tłumaczą eksperci Ebury.


Pod koniec ubiegłego roku jen japoński (JPY) doświadczył wyraźnej aprecjacji, zyskując 10% w relacji do polskiego złotego. JPY jednocześnie był najlepiej radzącą sobie walutą z grupy G10. Przez większość obecnego roku jen pozostawał względnie stabilny w parze z polskim złotym, jednak w ostatnim czasie waluta umocniła się do najwyższego poziomu od stycznia.


wykres


Konflikt mocarstw wspiera jena

Za ostatnie umocnienie jena odpowiadają przepływy do tzw. bezpiecznych przystani (ang. safe-haven), w konsekwencji wzrostu ryzyka rynkowego na świecie. Polegają one na przenoszeniu kapitału do aktywów powszechnie uznawanych za bezpieczne, a takim mianem cieszy się m.in. jen japoński. Głównym czynnikiem wpływającym na niepokój inwestorów jest ryzyko eskalacji konfliktu handlowego na linii USA-Chiny. To właśnie dematerializacja ryzyka (szczególnie niższe ryzyko eskalacji wspomnianego konfliktu) sprawiła, że przez większość bieżącego roku jen japoński pozostawał względnie stabilny.


W konsekwencji powrotu ryzyka, po ostatnich groźbach prezydenta Donalda Trumpa, siła jena powróciła. Nastąpiło to po tym, jak prezydent Trump w niedzielę ogłosił, że już w ten piątek cła na chińskie towary o wartości 200 mld USD wzrosną z 10% do 25%, co dziś nastąpiło. Do umocnienia jena doszło pomimo tego, iż ostatnie odczyty danych makroekonomicznych z Japonii zdają się wspierać ekspansywną politykę monetarną, co z zasady nie sprzyja aprecjacji waluty.


Oprócz kwestii konfliktu handlowego USA i Chin, rynek walutowy obawiał się również ogólnego spowolnienia w gospodarce światowej. Stąd wzrosło zainteresowanie inwestorów lokowaniem środków w aktywach powszechnie uznawanych za bezpieczne. W ostatnich tygodniach część obaw w tej kwestii nieco zmalała, jednak zwiększenie ceł może zagrozić perspektywom gospodarczym Chin, co nie pozostałoby bez wpływu na globalną gospodarkę.


Rzut oka na gospodarkę

Powracając jednak do sytuacji Japonii, bank centralny tego kraju od dłuższego czasu utrzymuje ekstremalnie luźną politykę monetarną, której najpewniej nie będzie chciał modyfikować. Zwłaszcza biorąc pod uwagę napływ słabych danych o aktywności gospodarczej w kraju.


Podczas kwietniowego spotkania banku centralnego decydenci BoJ nie zmienili poziomu stóp procentowych, dodatkowo komunikując, że stopy pozostaną niezmienione co najmniej przez okres wiosny 2020 r. Pozostawienie stóp na niezmienionym, ujemnym poziomie (-0,1%) w kwietniu oznacza, że pozostają one stabilne od ponad trzech lat. Bank centralny równocześnie prowadzi program „luzowania ilościowego i jakościowego przy jednoczesnej kontroli krzywej dochodowości”. W ramach tego nietypowego instrumentu polityki monetarnej, BoJ rocznie skupuje równowartość 80 bln jenów obligacji rządowych, co ma sprawić, iż rentowności 10-letnich papierów dłużnych skarbu państwa pozostaną w okolicy zera.


Uzasadnieniem ekspansywnej polityki monetarnej jest brak presji inflacyjnej w Japonii. Dynamika cen pozostaje niska, nawet pomimo ekstremalnie ekspansywnego nastawienia BoJ. W lutym inflacja CPI spadła do poziomu 0,2% w ujęciu rocznym, co jest najniższym poziomem indeksu od końcówki 2016 roku. Indeks cen konsumentów w marcu również znajdował się wyraźnie poniżej 2-proc. celu inflacyjnego banku centralnego, osiągając poziom 0,5%. Również inflacja bazowa nie przekracza poziomu 1%, od kiedy w pomiarach wskaźnika przestano uwzględniać wpływ, jaki na ceny miał nałożony w 2015 roku podatek od sprzedaży. Spodziewamy się, że polityka Banku Japonii pozostanie zdecydowania ekspansywna, dopóki dynamika cen w Japonii nie wróci do poziomu zbliżonego do celu inflacyjnego.


wykres


Polityka japońskiego banku centralnego nie zdołała wystarczająco wzmocnić krajowego wzrostu gospodarczego, co niewątpliwie niepokoi jego decydentów. W ostatnim kwartale 2018 roku w Japonii można było obserwować wzrost na poziomie zaledwie 0,3% w ujęciu rocznym, co jest bardzo nieznaczną poprawą w porównaniu do poprzedniego kwartału, kiedy wzrost PKB wynosił jedynie 0,1%. Gospodarka pod koniec roku radziła sobie lepiej w ujęciu kwartalnym. Jednak należy to powiązać ze spowolnieniem w trzecim kwartale, kiedy Japonia cierpiała z powodu silnych tajfunów w zachodniej części kraju, jak i katastrofalnego w skutkach trzęsienia ziemi na północy, które negatywnie wpłynęły na produkcję.


Sygnały napływające z gospodarki w pierwszym kwartale bieżącego roku również nie są szczególnie optymistyczne. W 2019 roku aktywność biznesowa w dość istotnym dla Japonii sektorze przemysłu spadła i pozostaje na niskich poziomach. W marcu i lutym wskaźnik PMI dla sektora znajdował się poniżej granicznej wartości 50, przekraczając ów poziom nieznacznie w kwietniu. Oznacza to, że zgodnie ze wskazaniami indeksu w dwóch z trzech miesięcy wchodzących w skład pierwszego kwartału obecnego roku japoński przemysł kurczył się. Twarde dane pokazują dodatkowo, że produkcja przemysłowa spadała przez cztery z dziewięciu ostatnich miesięcy pomiarów.


wykres


Co czeka jena?

Gołębia retoryka Banku Japonii, niższa aktywność gospodarki, jak i uparcie utrzymująca się na niskim poziomie dynamika cen w Japonii prowadzą nas do podtrzymania dotychczasowej prognozy. Zakłada ona, że w najbliższej przyszłości krajowy bank centralny najpewniej utrzyma dotychczasowy poziom stóp procentowych. Jesteśmy również zdania, że utrzymanie luźnej polityki monetarnej powinno ograniczać przepływy „safe-haven”. Jeśli konflikt na linii USA-Chiny, pomimo ostatniego zaostrzenia retoryki Stanów Zjednoczonych, ostatecznie zostanie rozwiązany, jen japoński powinien doświadczyć osłabienia.


Nasza prognoza nadal zakłada zatem osłabienie jena japońskiego w 2019 roku. Aczkolwiek prawdopodobieństwo utrzymania stabilnej polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną powinno ograniczyć straty, jakich mogłaby doświadczyć japońska waluta. Jednocześnie w związku z oczekiwanym przez nas umocnieniem złotego w relacji do euro, spodziewamy się również aprecjacji krajowej waluty w parze z jenem japońskim. Prognozy Ebury na koniec roku to: USD/JPY 115, EUR/JPY 132, JPY/PLN 0,032.


Autorzy: analitycy Ebury - Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk


Źródło: Ebury

10.05.2019


Tagi: waluty, jen


SPOTKANIA BIZNESOWE

WROCŁAWSKIE PARKI BIZNESU

foto

W naszym kraju zdecydowanie dominują mikrofirmy. Ich udział w strukturze wszystkich przedsiębiorstw wynosi aż 96%...

NIERUCHOMOŚCI - FIRMA DORADCZA

giełda

Na stronie Industrial.pl ­udostępniono pierwszy w Polsce Kalkulator Specjalnych Stref...


giełda

Cushman & Wakefield (NYSE: CWK) jest wiodącą na świecie firmą doradczą świadczącą usługi na rynku nieruchomości...

PLATFORMA ZAKUPOWA - ZOBACZ I SKORZYSTAJ!

giełda

Komfort rodziców, zadowolenie maluchów, a przede wszystkim kształtowanie kultury spożywania rodzinnych...

KINNARPS - MEBLE

giełda

Firma Apsys postanowiła przenieść swoją warszawską siedzibę do jednego z najbardziej prestiżowych budynków...

WROCŁAWSKIE CENTRUM LOGISTYCZNE

Wrocławskie Centrum Logistyczne oferuje do wynajęcia powierzchnie magazynowe...


Wrocławskie Centrum Logistyczne wynajmie powierzchnię w biurowcu...

TARGI EXPO