QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
spotkania biznesowe
Szukaj 
Banner

O NAS

OFERTA

NEWSLETTER

SPOTKANIA

KONTAKT


Partnerzy:
Wrocław
BCC
WCL DFG
DIG
Dolnośląska
Izba
Gospodarcza
stowarzyszenie
Stowarzyszenie
Przewoźników
Drogowych
InWroc MRN
Ślęza

Przecena ropy naftowej

foto

Na rynku ropy naftowej w pierwszym kwartale bieżącego roku zdecydowanie dominowali optymiści. Mieli oni przewagę także na początku kwietnia. Jednak w minionym tygodniu na rynku „czarnego złota” presja strony podażowej na ceny ropy stawała się coraz mocniejsza.


Na razie nie można jednak mówić o dużej skali spadków. Notowania ropy WTI w Stanach Zjednoczonych, które parę dni temu oscylowały w okolicach 64,50-64,70 USD za baryłkę, nadal nie spadły poniżej poziomu 63 USD za baryłkę. Na wykresie cen ropy Brent sytuacja wygląda jeszcze lepiej: mimo że notowaniom tego surowca nie udało się przekroczyć poziomu 72 USD za baryłkę kilka sesji temu, to obecnie znajdują się one niewiele poniżej 71 USD za baryłkę.


wykres


Powyższa sytuacja pokazuje, że notowaniom ropy naftowej brakuje siły do dalszych wzrostów, ale jednocześnie strona podażowa nie zdołała mocno na ten rynek wpłynąć, przynajmniej dotychczas. Oznacza to, że inwestorzy na rynku ropy naftowej czekają na wydarzenia, które mogłyby nadać cenom ropy wyrazisty kierunek w kolejnych tygodniach.


Rzeczywiście, fundamentalne informacje dotyczące rynku ropy naftowej wskazują na to, że czeka nas czas dużej niepewności dotyczącej przyszłej podaży „czarnego złota” na świecie. Stany Zjednoczone będą zwiększać produkcję ropy naftowej ze skał łupkowych, dążąc do pobijania kolejnych historycznych rekordów i do zwiększania eksportu. Natomiast Rosja i OPEC, które obecnie utrzymują limity produkcji, niekoniecznie będą trzymać się tego scenariusza w drugiej połowie bieżącego roku. Rosjanie podkreślali ostatnio, że wiele wskazuje na to, że zdecydują się na zwiększenie wydobycia ropy naftowej ze względu na rosnącą konkurencję ze strony Stanów Zjednoczonych. Rosja, niegdyś największy producent ropy naftowej na świecie, utraciła miano lidera właśnie na rzecz USA. Chociaż Rosja nie aspiruje do tego, aby powrócić na pierwsze miejsce w tym zestawieniu, to z pewnością nie chce oddawać Amerykanom zbyt dużego kawałka rynku.


Autor: Paweł Grubiak, Prezes Zarządu, Doradca Inwestycyjny Superfund TFI


Źródło: Superfund TFI

16.04.2019


Tagi: ropa, notowania