QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
spotkania biznesowe
Szukaj 
Banner

O NAS

OFERTA

NEWSLETTER

SPOTKANIA

KONTAKT


Partnerzy:
Wrocław
BCC
WCL DFG
DIG
Dolnośląska
Izba
Gospodarcza
stowarzyszenie
Stowarzyszenie
Przewoźników
Drogowych
InWroc MRN
Ślęza

Co dalej z cenami soi?

Paweł Grubiak

O ile inwestorzy na rynku ropy naftowej mogą cieszyć się stabilnym trendem wzrostowym w ostatnich miesiącach, to na rynkach zbóż i roślin oleistych pierwszy kwartał tego roku jest mało wyrazisty pod kątem zmian cen tych towarów. Strona popytowa, która jeszcze w ostatnich miesiącach poprzedniego roku próbowała wypracować stabilny ruch wzrostowy, w tym roku straciła na sile, a notowania kukurydzy, pszenicy i soi znalazły się pod presją podaży.


Na rynku soi w Stanach Zjednoczonych od początku bieżącego roku trwa konsolidacja cenowa. Notowania soi w USA co prawda przez większość tego czasu umiały się utrzymać powyżej bariery 9 USD za buszel, ale jednocześnie nie potrafią wypracować nowych maksimów, a presja podaży jest coraz bardziej widoczna.


wykres


Nie ulega wątpliwości, że za kształtowanie się cen soi odpowiada w największej mierze jeden czynnik: relacje handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. W połowie ubiegłego roku cena soi tąpnęła ze względu na zaostrzenie konfliktu tych dwóch istotnych na rynku soi państw (USA pod kątem produkcji i eksportu, Chiny pod kątem konsumpcji) i narzucenia wysokich ceł na amerykańską soję importowaną do Chin. Później, podczas szczytu G20 pod koniec listopada ub.r., oba kraje obiecały zasiąść do negocjacji i do końca lutego wypracować porozumienie handlowe, co na rynku soi wywołało falę optymizmu. Ta trwała jednak krótko, ponieważ porozumienia nie ma do dzisiaj (chociaż padają deklarację postępów w negocjacjach) i nie wiadomo, czy zostanie ono w ogóle wypracowane.


Dotychczas, w ramach polepszenia relacji, Chiny dokonały kilku dużych zamówień na soję z USA, ale to nie wystarczy cenom soi do wzrostów. Prawdziwy optymizm mogłoby wywołać dopiero podpisanie długoterminowego, trwałego porozumienia obu państw, które gwarantowałoby powrót ogromnego popytu na amerykańską soję ze strony Chin. Tymczasem na razie Państwo Środka zaopatruje się w dużym stopniu w soję z Brazylii, czyli kraju będącego amerykańskim konkurentem.


Autor: Paweł Grubiak, Prezes Zarządu, Doradca Inwestycyjny Superfund TFI


Źródło: Superfund TFI

19.03.2019


Tagi: soja, notowania