QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
FORD
Szukaj 

Delisting trzy razy droższy niż kontrola

wykres


W 2017 roku na czterech dużych światowych giełdach: Deutsche Borse, NYSE, NASDAQ oraz LSE przeprowadzono łącznie aż 294 pierwszych publicznych ofert (IPO). Świadczy to o niesłabnącej popularności giełdy jako kolejnego etapu w ramach cyklu życia spółek, a zarazem istotnego źródła pozyskania kapitału na dalszy rozwój. Jednak polska giełda na tym tle wypada dosyć skromnie, a wręcz przejawia odwrotne tendencje. W 2017 r. po raz pierwszy od wielu lat liczba wycofań spółek z obrotu publicznego była większa niż liczba debiutów. W pierwszych trzech kwartałach 2018 r. z GPW pożegnało się już 19 spółek.


W latach 2010-2016 liczba spółek notowanych na GPW w Warszawie rosła systematycznie z poziomu 400 spółek (na koniec 2010 roku) do 487 podmiotów w latach 2015-2016. Od 2014 roku można zaobserwować natomiast rosnącą liczbę wycofań spółek z obrotu publicznego (tzw. „delistingów”). Trend ten nasilił się zwłaszcza w ostatnich dwóch latach, kiedy ich liczba najpierw zrównała się z liczbą IPO (2016 rok), a następnie ją przekroczyła (2017 rok), co skutkowało pierwszym (od 2003 roku) spadkiem liczby podmiotów notowanych na GPW w Warszawie.


wykres


W związku z tym, iż transakcje delistingów (jak również przejęć) są realizowane w formule wezwań do sprzedaży akcji, firma doradcza KPMG zbadała, co sprawia, że kończą się one sukcesem. W tym celu dokonano analizy wszystkich 216 zakończonych wezwań ogłoszonych w Polsce w latach 2010 – 2017. Z badania wyłączono 12 skupów własnych co ostatecznie ukształtowało próbę badawczą na poziomie 204 wezwań.


Cena minimalna to nie wszystko

Kluczowym aspektem związanym z wezwaniem jest bez wątpienia proponowana cena. Prawne ograniczenia wskazują jedynie cenę minimalną, jaka musi zostać zaproponowana za akcję w wezwaniu, przy czym w żadnym stopniu nie definiuje ona wartości godziwej akcji.


- Cena minimalna przeważnie nie skłania akcjonariuszy do sprzedaży ich walorów. Wzywający niejednokrotnie proponują więc cenę, która jest wyższa niż cena minimalna wymagana przepisami ustawy. To właśnie zawarta przez nich w tej podwyższonej cenie premia ma za zadanie przekonać inwestorów do sprzedaży posiadanych przez siebie akcji. Wysokość takiej premii może być uzależniona od wielu czynników, w tym od wielkości nabywanego pakietu, celu zakupu oraz samej natury transakcji – mówi Tomasz Wiśniewski, szef zespołu wycen w grupie Deal Advisory w KPMG w Polsce.


Inwestorzy oczekują więcej – pierwsza cena to często za mało

Rozwój rynku kapitałowego w Polsce i towarzyszący mu wzrost świadomości inwestorów znajduje odzwierciedlenie w rosnących oczekiwaniach inwestorów wobec premii oferowanych w wezwaniach.


wykres


Z analizy KPMG w Polsce wynika, że w latach 2010-2017 średnia arytmetyczna premia w udanych wezwaniach wyniosła 16%, przy 12% premii ważonej wartością wezwania. Wynika to z faktu, iż wraz ze wzrostem wartości wezwania inwestorzy są skłonni zaproponować coraz niższą premię (wyrażoną w procentach).


W większości wezwań przeprowadzanych na warszawskim parkiecie, pierwsza cena była ceną ostateczną, przy czym prawie 80% z tych wezwań zakończyło się powodzeniem. Nierzadko jednak, bo w ¼ wezwań zdarzało się, że wzywający inwestorzy próbowali zaoferować na początku możliwe jak najniższą premię, by w razie konieczności podnieść ją później do poziomu zapewniającego realizację transakcji.


- Analizy obejmujące cały badany okres wskazują, że w wezwaniach, które nie wymagały późniejszego podniesienia ceny, cena była istotnie wyższa niż w wezwaniach, w których inwestorzy musieli podnieść cenę aby ostatecznie osiągnąć sukces – 15% vs. 6%. Co więcej, z analizy wynika, że konieczność podniesienia ceny jest w ostatecznym rozrachunku droższa. W udanych wezwaniach z podniesieniem ceny inwestor musiał średnio zaproponować 14 p.p. więcej ponad wspomniane powyżej 6% premii, a więc łączna premia sięgnęła aż 20% – mówi Tomasz Regulski, dyrektor w zespole wycen w grupie Deal Advisory w KPMG w Polsce.


Delisting kosztuje nawet trzy razy więcej niż sama kontrola

W analizowanym okresie średnia arytmetyczna premia płacona w wezwaniu z zamiarem przejęcia kontroli wyniosła tylko 10%, podczas gdy inwestorzy ogłaszający zamiar wycofania spółki z obrotu musieli zapłacić aż 29% ponad cenę minimalną.


Ciekawych wniosków dostarczyła również analiza premii płaconych przez poszczególne grupy inwestorów. Z przeprowadzonych obserwacji wynika, że wyższych premii można spodziewać się w przypadku wezwań ogłaszanych przez inwestorów branżowych, za którymi przemawiał argument możliwości realizacji synergii, czy też zwiększenia udziału w rynku.


wykres


Średnia arytmetyczna z premii płaconych w analizowanym okresie potwierdza, że inwestorzy branżowi płacili 18,6% premii ponad cenę minimalną, podczas gdy inwestorzy finansowi „tylko” 13,7%.


Spada liczba wezwań na GPW

W trzech kwartałach 2018 roku ogłoszono 20 wezwań, z czego 3 dotyczyły skupu akcji własnych. Pozostałych wezwań było dwa razy mniej niż w całym 2017 roku. Pomimo, iż nie wiadomo czy taki trend się utrzyma, wyraźny jest spadek liczby ogłoszonych wezwań na polskiej giełdzie.


- W trzech kwartałach 2018 roku zaobserwować można również istotny spadek premii płaconych w udanych wezwaniach. Średnia arytmetyczna zaoferowanych premii wyniosła tylko 8%, znacznie poniżej 21% zaobserwowanych w 2017 roku. Natomiast kontrola w 2018 roku kosztuje więcej niż w roku poprzednim gdyż inwestorzy musieli zapłacić za nią średnio około 19% powyżej ceny minimalnej. Trzy ostatnie kwartały dostarczają również ciekawych obserwacji pod względem wielkości przeprowadzanych wezwań na GPW. W okresie od stycznia do września pojawiło się wyłącznie jedno duże wezwanie – mówi Marcin Łągiewka, dyrektor w zespole wycen w grupie Deal Advisory w KPMG w Polsce.


Fairness Opinion – dodatkowy czynnik sukcesu

W latach 2016 i 2017 już w niemal co trzecim wezwaniu publikowana była opinia zewnętrznego doradcy finansowego dotycząca jego finansowych warunków (Fairness Opinion). Wyraźny jest wzrost popularności tej formy niezależnej oceny warunków wezwania (w latach 2010-2015 odsetek wezwań z opinią był dwukrotnie niższy). Jednak, na tle naszych zachodnich sąsiadów (aż w 75% przypadków wezwań publikowano Fairness Opinion) wynik ten wciąż można uznać za skromy. Odsetek ten jest jeszcze wyższy w takich państwach jak Szwajcaria (90%) oraz Austria (gdzie sporządzenie Fairness Opinion w przypadku wezwań jest obowiązkowe).


Pomimo wciąż stosunkowo niewielkiej popularności Fairness Opinion można zaobserwować prawidłowość, zgodnie z którą premie płacone w przypadku skorzystania z opinii były nieco niższe, niż w przypadku udanych wezwań bez skorzystania z takiej opinii.


Źródło: KPMG

13.12.2018


Tagi: akcje, IPO, giełda, delisting


SPOTKANIA BIZNESOWE

WROCŁAWSKIE PARKI BIZNESU

foto

W naszym kraju zdecydowanie dominują mikrofirmy. Ich udział w strukturze wszystkich przedsiębiorstw wynosi aż 96%...

NIERUCHOMOŚCI - FIRMA DORADCZA

giełda

Na stronie Industrial.pl ­udostępniono pierwszy w Polsce Kalkulator Specjalnych Stref...


giełda

Cushman & Wakefield (NYSE: CWK) jest wiodącą na świecie firmą doradczą świadczącą usługi na rynku nieruchomości...

PLATFORMA ZAKUPOWA - ZOBACZ I SKORZYSTAJ!

giełda

Komfort rodziców, zadowolenie maluchów, a przede wszystkim kształtowanie kultury spożywania rodzinnych...

KINNARPS - MEBLE

giełda

Nokia postanowiła stworzyć miejsce, w którym mogą spotkać się start-upy, innowatorzy oraz pasjonaci nowych technologii...

WROCŁAWSKIE CENTRUM LOGISTYCZNE

Wrocławskie Centrum Logistyczne oferuje do wynajęcia powierzchnie magazynowe...


Wrocławskie Centrum Logistyczne wynajmie powierzchnię w biurowcu...

SPOTKANIA BIZNESOWE