QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
spotkania biznesowe
Szukaj 
Banner

O NAS

OFERTA

NEWSLETTER

SPOTKANIA

KONTAKT


Partnerzy:
Wrocław
BCC
WCL DFG
DIG
Dolnośląska
Izba
Gospodarcza
stowarzyszenie
Stowarzyszenie
Przewoźników
Drogowych
InWroc MRN
Ślęza

Bałagan na zapleczu GPW. Notowania NewConnect najniższe w historii

foto

Warszawska GPW została doceniona za granicą, ale w tle od lat dogorywa nasza "mała giełda". Indeks akcji z NewConnect w dekadę stracił na wartości blisko 85 proc. i w tej chwili uklepuje dno.


Polska znalazła się w grupie 25-ciu krajów świata o najbardziej rozwiniętym rynku kapitałowym. Stoimy ramię w ramię ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią, Niemcami, Francją, Japonią czy Australią. Trzeba podkreślić, że brytyjska agencja FTSE Russell doceniła nie tyle polską gospodarkę, co bardziej rozwój naszego rynku kapitałowego, a przede wszystkim giełdy.


Przedstawiciele GPW obecni w Londynie na uroczystości przyznania Polsce nowego statusu, podkreślali, że mamy w kraju wszystkie zalety rynków rozwiniętych, m.in. bezpieczeństwo obrotu i usług post-transakcyjnych oraz rozwiniętą infrastrukturę. "Polska giełda funkcjonuje w oparciu o nowoczesny system transakcyjny, a spółki notowane na giełdzie spełniają wysokie standardy w zakresie ładu korporacyjnego i komunikacyjnego".


O ile w przypadku głównego rynku GPW jest to prawda, wstydliwym problemem warszawskiej giełdy jest NewConnect. To zaplecze giełdy, druga liga, gdzie z założenia mają trafiać mniejsze spółki, ale dobrze rokujące na przyszłość. To na tym rynku mają pierwszy raz sięgnąć po finansowanie i zainteresować szersze grono inwestorów, by później móc stać się pełnoprawnym graczem głównego rynku. Jednak zamiast trampoliną, NewConnect okazuje się często ciężarem, przede wszystkim wizerunkowym.


- Niestety rynek ten z pewnością nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Owszem, dla dużej liczby spółek był jedynie przystankiem w dążeniu do przejścia na rynek główny GPW, jednak w większości spółki notowane na tym rynku mają status groszowy. Dosyć często mogło dochodzić do sytuacji, w której rynek przeznaczony był do wychodzenia z inwestycji przez dotychczasowych właścicieli lub inwestorów, z brakiem planów dalszego rozwoju - komentuje sytuację Michał Stajniak, analityk Domu Maklerskiego XTB.


Na prawie 400 spółek notowanych na NewConnect ponad połowa ma status "groszowy". To oznacza, że za jedną akcję inwestorzy płacą mniej niż 1 zł. Papiery wartościowe o tak niskiej wartości charakteryzują się dużym ryzykiem zmian kursu. Wystarczy kilka groszy, bo posiadacz akcji zyskał lub - co gorsza - stracił od kilku do kilkudziesięciu procent włożonych pieniędzy.


Co więcej, prawie setka spółek należy do niechlubnego segmentu "NC Alert". W ten sposób giełda wyraźnie daje do zrozumienia, że inwestowanie w takie akcje jest obarczone bardzo dużym ryzykiem. Jeżeli takie naznaczenie ma co czwarta spółka z NewConnect, nie wygląda to dobrze.


Wśród tej setki spółek - zgodnie z regulaminem giełdy - są podmioty, które mają ujemną wartość księgową, toczy się wobec nich postępowanie upadłościowe/układowe/sanacyjne /likwidacyjne, co najmniej dwukrotnie złamały regulamin giełdy lub ich akcje kosztują mniej niż 5 groszy.


Autor: Damian Słomski


Źródło: money.pl

26.09.2018


Tagi: giełda, GPW, NewConnect