QBusiness.plReNews.plKontakt Spotkania biznesowe Polityka cookies Partnerzy Newsletter Reklama O nas
QBusiness.pl
FORD
Szukaj 

Wielkie emocje i dwa zwycięstwa Ślęzy Wrocław w Bydgoszczy

wykres


Już tylko jedno zwycięstwo dzieli koszykarki Ślęzy od awansu do finału play-off Energa Basket Ligi Kobiet. W niedzielę wrocławianki pokonały na wyjeździe Artego Bydgoszcz i w serii do trzech wygranych prowadzą 2-0. W sobotę w pierwszym meczu półfinału play-off także pokonały Artego Bydgoszcz po dogrywce. Kolejne spotkanie już w środę w hali wrocławskiej AWF o godz. 19:00. Bilety już teraz można kupować w serwisie www.biletin.pl.


Jak wyrównany był to mecz, świadczą liczby. Prowadzenie zmieniało się 17 razy, sześć razy był remis. Artego było na prowadzeniu przez 28 minut, a Ślęza przez dziewięć.


Bydgoszczanki swój najlepszy moment miały na początku drugiej połowy. Gdy Agnieszka Szott-Hejmej dwukrotnie trafiła za trzy, a dwa punkty dołożyła Elżbieta Międzik, zrobiło się 45:33 dla Artego. Wydawało się, że bydgoszczanki przejmą inicjatywę, ale Ślęza wróciła do gry.


Czwartą kwartę otworzyła „trójką” Karina Szybała, wychowanka klubu z Bydgoszczy, która w obu półfinałowych meczach napsuła mnóstwo krwi Artego. Ślęza zbliżyła się na 47:50. To był zaczątek świetnej postawy mistrzyń Polski, przede wszystkim w obronie. To defensywa znów okazała się kluczem do sukcesu. Uporczywy nacisk na rozgrywające rywalek, dobra pomoc i rotacja oraz nieustępliwość w walce o każdy metr boiska. Ręce same składały się do braw po udanych akcjach w obronie Ślęzy.


Na 40 sekund przed końcem wrocławianki prowadził 60:57, ale przy próbie rzutu za trzy sfaulowana została Jennifer O’neill. Amerykanka stanęła przed szansą na doprowadzenie do remisu, ale trzykrotnie przestrzeliła! W odpowiedzi jeden raz z linii osobistych trafiła Agnieszka Kaczmarczyk i bydgoszczankom pozostała rozpaczliwa akcja, która zakończyła się niecelną „trójką” Elżbiety Międzik. Drugie zwycięstwo Ślęzy stało się faktem.


W środę wrocławianki staną przed szansą zakończenia półfinałowej rywalizacji przed własną publicznością. O godz. 19:00 w hali AWF-u rozpocznie się trzecie spotkanie z Artego. Bilety w cenie 15 i 7 złotych można kupować w serwisie www.biletin.pl. Wejściówki będą dostępne także bezpośrednio przed spotkaniem w kasie hali.


Artego Bydgoszcz – Ślęza Wrocław 57:61 (22:17, 15:14, 13:13, 7:17)


Artego: Agnieszka Szott-Hejmej 17 (3), Denesha Stallworth 15, Julie McBride 10 (1), Jennifer O’neill 6 (1), Elżbieta Międzik 5 (1), Dragana Stanković 2, Karolina Poboży 2, Julia Adamowicz, Justyna Żurowska-Cegielska.


Ślęza: Sharnee Zoll-Norman 14, Tijana Ajdković 14, Karina Szybała 13 (3), Agnieszka Kaczmarczyk 7, Kourtney Treffers 6, Elina Dikeoulakou 4, Marissa Kastanek 3 (1), Klaudia Sosnowska, Tania Perez.


Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2-0 dla Ślęzy. Kolejny mecz: środa 18 kwietnia, godz. 19:00, we Wrocławiu.


Po meczu powiedzieli:


Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): - Było ciężko od początku spotkania, ale szczególnie na początku trzeciej kwarty, kiedy Artego wygrywało po dwóch celnych trójkach. Mieliśmy problem, żeby się zebrać. Gratuluję dziewczynom przede wszystkim determinacji i dobrej defensywy w czwartej kwarcie. Myślę, że nadrabiały fizycznością to, co nam nie wychodziło w ataku. Nie możemy zapominać o tym, że to jest seria, w której trzeba wygrać trzy razy. Mamy dwa zwycięstwa, szybko o tym zapominamy i przygotowujemy się na kolejne spotkanie.


Karina Szybała (zawodniczka Ślęzy): - Gratulacje dla obu drużyn. To była dwa ciężkie, zacięte i wyczerpujące mecze. Cieszę się, że w drugiej połowie zagrałyśmy dobrze w obronie i potrafiłyśmy zatrzymać rywalki na 20 punktach, co dało nam zwycięstwo. Przenosimy się teraz na nasz parkiet i mam nadzieję, że z pomocą naszych kibiców zrobimy wszystko, co w naszej mocy i postaramy się wygrać.


Tomasz Herkt (trener Artego): - Przegraliśmy zdecydowania walkę o zbiórki - 24:40. Mieliśmy tylko jedną zbiórkę w ataku, a przeciwniczki 14. To i tak cud, że punktów z ponowienia straciliśmy tylko dwa. Trzy kwarty były bardzo wyrównane, ale jeśli w czwartej rzuca się tylko cztery punkty i przegrywa 7:17, to trudno myśleć o wygraniu całego meczu. Kuriozum absolutnym była sytuacja, gdy na 50 sekund przed końcem, przy prowadzeniu Ślęzy 60:57, Jennifer O’neill nie trafiła ani jedno z trzech rzutów osobistych. Trudno myśleć o zwycięstwie, jeśli nasza główna opcja w ataku przestrzeliwuje w takim momencie trzy rzuty osobiste. Wczoraj przegraliśmy po dogrywce, dziś po równej walce czterema punktami, ale to nam satysfakcji nie przynosi. Minimum było wygranie choćby jednego spotkania. Ale to już przeszłość, musimy to przetrawić. Jedziemy do Wrocławia walczyć dalej. Nie można się poddawać. Jeśli uda nam się mentalnie przywrócić zespół do życia, to być może będą to wyrównane spotkania. Na pewno nie możemy się położyć. To nie jest jeszcze przegrana konfrontacja, ale z całą pewnością dwa zwycięstwa Ślęzy powodują, że wrocławianki są w zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji. Gratuluję trenerowi Rusinowi i całemu zespołowi Ślęzy zwycięstwa w dzisiejszym spotkaniu.


Agnieszka Szott-Hejmej (zawodniczka Artego): - Myślę, że trener powiedział o najważniejszych rzeczach i elementach, przez które przegrałyśmy. Zaważyła czwarta kwarta, w której nie potrafiliśmy ustawić żadnej porządnej taktyki. Nie wykonywałyśmy swoich założeń, które trener ustalił nam przed meczem. Niestety, miałyśmy problem ze zdobywaniem punktów. W play-offach gra się do trzech zwycięstw. Jedziemy do Wrocławia, będziemy się przygotowywać i mentalnie nastawiać. Jedziemy tam powalczyć i wygrać. Dopóki piłka jest w grze, cały czas mamy jeszcze szansę.


W sobotę Ślęza pokonała Artego 80:70 po dogrywce


Artego Bydgoszcz – Ślęza Wrocław 70:80 (23:15, 11:21, 15:17, 19:15, dogrywka 2:12)


Artego: Denesha Stallworth 18, Dragana Stanković 16, Jennifer O’neill 12, Elżbieta Międzik 10 (3), Agnieszka Szott-Hejmej 8, Julia Adamowicz 3, Karolina Poboży 2, Julie McBride 1, Justyna Żuroska-Cegielska.


Ślęza: Sharnee Zoll-Norman 14 (2), Marissa Kastanek 14 (4), Karina Szybała 13 (2), Elina Dikeoulakou 12 (2), Tijana Ajduković 11, Agnieszka Kaczmarczyk 6, Kourtney Treffers 6, Klaudia Sosnowska 4, Tania Perez.


Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1-0 dla Ślęzy. Kolejny mecz: niedziela 15 kwietnia, godz. 18:00, w Bydgoszczy.


Choć to Artego przystąpiło do play-offów z pierwszego miejsca w tabeli, a Ślęza z piątego, to wrocławianki nawet przez moment nie wątpiły, że mogą udanie rozpocząć tę serię. Wygrały przecież w Bydgoszczy w sezonie zasadniczym, a poza tym miały więcej czasu na regenerację i przygotowania po zwycięskim ćwierćfinale z Energą Toruń.


Sobotnie spotkanie lepiej zaczęły jednak bydgoszczanki. Miejscowe koszykarki bez skrupułów wykorzystywały błędy w obronie wrocławianek. Zaczęło się od prowadzenia Artego 7:0, a następnie 14:2. Ślęza z trudem zdobywała punkty. W pierwszej kwarcie uzbierała ich tylko 15, rywalki o osiem więcej.


Drugą kwartę Artego rozpoczęło od serii 5:0 i objęło najwyższe prowadzenie w meczu (28:15). Jeszcze w połowie tej części gry było 30:20, ale właśnie wtedy rozpoczął się koncert Ślęzy. Wrocławianki raz za razem znajdowały drogę do kosza rywalek, a że dobrze broniły, to jeszcze przed przerwą wyszły na prowadzenie 36:34.


Zdobycze punktowe w drużynie mistrzyń Polski rozkładały się w miarę równo, ale największy wpływ na grę miały zawodniczki obwodowe. Pod koszem górą był bydgoszczanki – Dragana Stanković i Denesha Stallworth, ale – jak się później okazało – tylko do czasu.


Druga połowa była niezwykle wyrównana. W trzeciej kwarcie Ślęza odskoczyła nawet na osiem punktów, ale rywalki nie dały się złamać. Co więcej, na przełomie trzeciej i czwartej części Artego zaliczyło serię 11:2 i to miejscowe znów były bliżej zwycięstwa.


Gdy na cztery minut przed końcem czwartej kwarty za trzy trafiła Elżbieta Midzik, zrobiło się 65:59 dla miejscowych. Jednak pięknym za nadobne od razu odpłaciła Sharnee Zoll-Norman i już do ostatniej sekundy wynik trzymał wszystkich w niepewności.


Na pół minuty przed końcem był remis. Piłkę miała Ślęza, ale Elina Dikeoulakou nie trafiła za trzy. Artego pozostawało 10 sekund. Sprawy w swoje ręce wzięła Jennifer O’neill, jednak była dobrze i czysto (co widać także na powtórkach wideo) kryta przez Marissę Kastanek i nie zdobyła punktów. A zatem dogrywka.


Dodatkowa część gry to już popis Ślęzy. Wrocławianki zagrały koncertowo, a natchnęła je do tego udanymi akcjami na początku dogrywki Tijana Ajduković. Artego było bezradne i ostatnie przegrało 70:80.


Źródło: 1 Klub Sportowy Ślęza Wrocław

15.04.2018


Tagi: Ślęza Wrocław, koszykówka kobiet, Basket Liga Kobiet, play-off


SPOTKANIA BIZNESOWE

WROCŁAWSKIE PARKI BIZNESU

foto

Znamy już najpiękniejsze obiekty architektoniczne Wrocławia oddane do użytku w 2017 roku...

WROCŁAW - BIURA KLASY A NA SPRZEDAŻ

foto

Na sprzedaż nowoczesne biura klasy A w nowopowstającym biurowcu SQ Business Center...

PLATFORMA ZAKUPOWA - ZOBACZ I SKORZYSTAJ!

giełda

Łączymy sprzedających i kupujących na wspólnej...

SPOTKANIA BIZNESOWE

KINNARPS - MEBLE

foto

Kinnarps Polska uruchamia wyprzedaż mebli biurowych poprzez sklep internetowy...

WROCŁAWSKIE CENTRUM LOGISTYCZNE

Od połowy lipca, WCL oferuje do wynajęcia obiekt magazynowy o pow. 1650 m2 z 12 bramami...


Wrocławskie Centrum Logistyczne wynajmie powierzchnię w biurowcu...